TOP 15 Antwerpii – co warto zobaczyć?

Antwerpia na przełomie XV oraz XVI wieku była jednym z największych miast świata, a obecnie jest największą metropolią w Belgii. W świecie znana za sprawą prowadzonej na ogromną skalę obróbki diamentów. W Europie zaś słynie za sprawą dworca kolejowego przypominającego swoim wyglądem efektowną katedrę, a także drugiego co do wielkości portu morskiego. Dlaczego więc większość z nas słyszała o Brukseli, czy też Brugii albo Gandawie, a nie o Antwerpii?

Gdzie zaparkować auto w Antwerpii?

Zastanawiacie się, gdzie zaparkować samochód podczas turystycznej wizyty w Antwerpii? Zdecydowanie polecam Wam Carpool Parking Metrostation przy ulicy Frederik van Eedenplein. Położony jest on zaraz przy Sint-Annatunnel, co automatycznie pozwala na zobaczenie jednej z ciekawszych atrakcji miasta. Zostawicie tam swoje auto na kilka godzin praktycznie za bezcen. Lepiej położonego i tańszego parkingu w Antwerpii chyba nie znajdziecie.

Co warto zobaczyć w Antwerpii?

1. Sint-Annatunnel

Jeśli zapytałbym Was, czy przechodziliście kiedyś nad rzeką, pewnie ze wzrokiem politowania odpowiedzielibyście – Pewnie, a co w tym takiego nadzwyczajnego?. Ja mam do Was jednak nieco inne pytanie – Przechodziliście kiedyś pod rzeką? No i dałem Wam do myślenia. Dzięki Tunelowi św. Anny piesi oraz rowerzyści przedostają się pod rzeką Skaldą z dzielnicy Linkeroever do ścisłego centrum Antwerpii. Ruchome schody liczące sobie prawie 100 lat doprowadzą Was ponad 30 metrów pod ziemię. Spacer mający ponad 500 metrów tunelem na pewno bardzo urozmaici Waszą wycieczkę po największym belgijskim mieście. Powodzenia!

2. Antwerpen Centraal

Antwerpia, tak jak już wspominałem, słynie w świecie za sprawą obróbki diamentów. Z perspektywy turysty, który odwiedzi to miasto w pamięci na pewno zapadnie neogotycki Dworzec Centralny, czyli Antwerpen Centraal. Często nazywany kolejową katedrą, z czym nie sposób się nie zgodzić. Przepych oraz urok tego miejsca jest niesamowity. Podczas wizyty w Antwerpii trzeba je zobaczyć na własne oczy. W budynku znajdują się aż cztery poziomy, a na trzech z nich zatrzymują się pociągi. Dla fanów kolei obecność w tym miejscu to wręcz obowiązek, podobnie jak i dla wszystkich turystów odwiedzających to miasto.

3. Antwerp Chinatown

Jedyna Chinatown oficjalnie uznana w Belgii, która znajduje się nieopodal Antwerpen Centraal. Jej początek sięga lat 70 i jest związany z chińską migracją po drugiej wojnie światowej. Największa atrakcją Antwerp Chinatown jest oczywiście charakterystyczna brama. Około 300-metrowa ulica raczej niczym szczególnym Was nie zachwyci, chociaż jeśli macie ochotę na azjatyckie jedzenie, to może warto będzie się nią przespacerować. Kto wie, może akurat okaże się ona dobrym motywatorem do odwiedzenia Chin.

4. Grote Markt w Antwerpii

Rynek w Antwerpii jest przepiękny. Zapewne Wasz wzrok przyciągnie posąg młodego Silviusa Brabo, który według legendy pokonał nękającego żeglarzy olbrzyma poprzez odcięcie mu ręki. To właśnie od tego wydarzenia wywodzi się też nazwa miasta. Ze splotu niderlandzkich wyrazów hand (ręka) oraz werpen (rzucać) powstała właśnie nazwa miasta – Antwerpen. Wracając do samego Grote Markt, to warto jeszcze wspomnieć o przepięknych kamienicach oraz efektownym ratuszu. Niestety nie było mi dane zobaczyć w pełnej okazałości obiektu wpisanego na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Podczas mojej wycieczki renesansowa siedziba władz miejskich znajdowała się niestety w remoncie. Mam nadzieję, że Wy będziecie mieli większe szczęście.

5. Katedra NMP w Antwerpii

Katedra łącząca w sobie chyba wszystkie możliwe style architektoniczne jest w moim odczuciu trochę przereklamowana. Zgadzam się z faktem, że to ogromny obiekt, który jest podobno największym kościołem w Belgii. Otoczka tego miejsca, trwający tam remont, a także fakt, że wstęp do obiektu jest odpłatny, znacznie mnie do niego zniechęciły. Zaoszczędzone na wejściówce pieniądze wolałem przeznaczyć na przepyszne frytki serwowane w Fritkot Max znajdującym się zaraz w sąsiedztwie.

6. Kościół św. Karola

Barokowy obiekt sakralny, jak i droga prowadząca do niego wąskimi uliczkami podobała mi się znacznie bardziej, niż wspominana przed chwilą Katedra NMP. Spokojna okolica kościoła, a także jego efektowna elewacja zachęcają do odwiedzenia jego wnętrza. Myślę, że nie będziecie zawiedzeni, jeśli poświęcicie mu kilka minut. Będąc w tamtej okolicy, warto zgubić się na jednej z wąskich uliczek. Mieszanka kultur w Antwerpii jest tak ogromna, że można natrafić na naprawdę ciekawe perełki.

7. Vleeshuis

Interesująca atrakcja turystyczna, którą zobaczyliśmy całkiem przypadkowo. Nie wiedzieć dlaczego, ale często jest ona pomijana przez turystów. Vleeshuis pełnił kiedyś w Antwerpii funkcję giełdy rzeźnickiej. W kilkudziesięciu sklepach sprzedawano tu niegdyś wyroby masarskie. Obecnie funkcjonuje jako muzeum muzyki. Może jesteście ciekawi jego wnętrza oraz prezentowanych w nim eksponatów?

8. Muzeum aan de Stroom

Północna dzielnica Antwerpii ma do zaoferowania całkiem sporo. My akurat tutaj zatrzymaliśmy się na jedzenie w otoczeniu nowoczesnej architektury. Mowa tutaj oczywiście o Muzeum aan de Stroom, co w tłumaczeniu na nasz język znaczy tyle, co muzeum przez rzekę. Skalda, bo tak nazywa się rzeka znajdująca się w okolicy MAS, może nie jest zbyt dużą atrakcją Antwerpii. Nie można tego jednak powiedzieć o największym w mieście Muzeum aan de Stroom. Będąc z wizytą w tym belgijskim mieście, koniecznie trzeba się tam pojawić.

9. The View

Na wzór wielu europejskich miast w Antwerpii także znajdziecie diabelski młyn. Będąc w centrum i okolicy Steen Castle, warto zobaczyć antwerpskie The View. Możecie także zdecydować się na zmianę perspektywy i podziwiać Antwerpię z wysokości. Wybór należy do Was.

10. Diamentowa dzielnica

Antwerpia ma ponad 700-letnią historię związaną z diamentami, co już w jakiś sposób może robić wrażenie. Jeśli dodam fakt, że 80% światowego obrotu tym kamieniem przechodzi właśnie przez Antwerpię, to chyba odda to dostatecznie dobrze znaczenie wartości tego kruszcu na rzecz belgijskiego miasta. Chcąc zatem kupić ozdobny kamień, o którym marzy nie jedna kobieta, należy koniecznie odwiedzić to dość specyficzne miejsce. Diamentowa dzielnica jest zasiedlana głównie przez Żydów. Niech nie zdziwi Was zatem liczna obecność ubranych na czarno panów w wielkich kapeluszach, czy też małych chłopców z długimi pejsami. Taka już jest specyfika tego miejsca.

11. Handlowa ulica Meir

Odwiedzając jedną z największych, o ile nie największą ulicę handlową w Antwerpii warto trzymać się za portfel. Ilość wszelkiego rodzaju sklepów jest tutaj przeogromna, dlatego należy uważać, aby czasem nie nadszarpnąć zbytnio swoich środków finansowych. Sporych rozmiarów deptak jest wyłączony z ruchu ulicznego, dlatego całkiem miło spaceruję się tą uliczką, która notabene zaprowadzi Was pod sam Dworzec Centralny. Ciekawe boczne uliczki, uliczni grajkowie, czy też efektowne kamienice to tylko jedne z wielu atrakcji, jakie będziecie mogli zobaczyć w tej okolicy. Będąc na Meir, miejcie oczy szeroko otwarte, a nie pożałujecie. W Antwerpii interesujący street art można spotkać w wielu niespodziewanych miejscach, w tym także i tutaj.

12. Dom Rubensa

O Rubensowskich kształtach słyszał chyba każdy. To bardzo często kompleks wielu pań, szczególnie kiedy przychodzi lato i można eksponować swoje naturalne wdzięki. Niewielu pewnie jednak wie, że to właśnie w Antwerpii tworzył swoje wielkie dzieła ten flamandzki malarz. Jeśli jesteście zwolennikami sztuki Rubensa lub też interesuje Was nieco dokładniej jego historia, to powinniście zajrzeć do jego dawnego domu. Mieści się on przy ulicy Wapper 9-11, tuż obok wspominanej przed chwilą Meir. Nie sposób jest przeoczyć to miejsce. W okolicy kręci się zazwyczaj bardzo dużo turystów.

13. ZOO w Antwerpii

Słyszałem wiele pozytywnych opinii na temat tego miejsca, chociaż sam niezbyt chętnie odwiedzam zwierzyńce podczas moich miejskich wycieczek. Wychodzę z prostego założenia, że te kilka godzin znacznie lepiej jest poświęcić na rzeczy typowo oddające charakter miasta. Tak czy inaczej, ZOO w Antwerpii odwiedza co roku około 1,3 miliona turystów, co tylko może potwierdzić jego powab. Myślę, że za największą atrakcją tego ZOO można uznać pingwiny, które są dość rzadkim gatunkiem występującym w tego typu miejscach. Jeśli w jakimś europejskim ZOO mieliście już okazję spotkać te zwierzęta, to dajcie znać w komentarzu. Jestem bardzo ciekaw, czy gdzieś jeszcze można spotkać te zabawne zwierzaczki.

14. Port w Antwerpii

To chyba moja największa bolączka związana z Antwerpią. Niestety, ale nie udało nam się ostatecznie dotrzeć do tego miejsca. Wszystko to ze względu na nasze zmęczenie. Nie zmienia to jednak faktu, że może podczas kolejnej wizyty uda się zobaczyć drugi co do wielkości port morski w Europie. Może ktoś z Was miał już okazję tam być i zechce się z nami podzielić swoimi wrażeniami? Jeśli tak jak my, nie będziecie mieli siły chodzić po mieście, to zainteresujcie się wypożyczeniem rowerów. Myślę, że mogą okazać się one bardzo ciekawą alternatywą do pokonywania dalszych odległości. Dzięki nim zaoszczędzicie sił, aby w pełni poznać całe piękno Antwerpii.

15. Steen Castle

Podczas mojej wizyty nie tylko Ratusz znajdował się w remoncie. Zamek Steen także był okryty siatkami przymocowanymi do rusztowań. Niestety nie mam na to żadnego wpływu. Tak to już czasem bywa, że przebieg wycieczki nie zawsze idzie po naszej myśli. Z tego, co doczytałem w sieci, Steen Castle będzie ponownie dostępny dla turystów dopiero od 2020 roku. W sumie to właśnie dzięki takiemu obrotowi sprawy trafiliśmy na wspomniany wcześniej Vleeshuis. Jak mówi stare polskie porzekadło – Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Mam nadzieję, że wymienione przeze mnie atrakcje wystarczająco zmotywowały Was do odwiedzenia Antwerpii. Podczas Waszej wizyty nie zapomnijcie spróbować belgijskich frytek. Ich walory smakowe znacznie podkreśli obecność chmielowego trunku w zestawie, z którego także słynie ten europejski kraj. Na deser możecie skosztować belgijską czekoladę albo tutejsze gofry. Nie obawiajcie się o ilość spożytych kalorii. Nie zapomnijcie jednak, aby oddać się degustacji stosunkowo szybko, by spalić wszystko podczas Waszego turystycznego spaceru po Antwerpii.

Polski emigrant, dociekliwy podróżnik, obsesyjny fotograf, raczkujący bloger. Podróże są dla niego zarówno formą asymilacji z wysiedleńczą rzeczywistością, jak i samorealizacją wrodzonej pasji. Poprzez bloga chce podzielić się zdobytą wiedzą oraz ciekawymi zdjęciami. Życzliwy i uczynny, choć potrafi być sceptyczny i niekonwencjonalny, przez co lubi wzbudzać kontrowersje.

Komentarze

  1. autor
    Ania | wroznestrony.pl
    Lip 7, 2019 Odpowiedz

    Najbardziej zafascynował mnie dworzec! Wygląda niesamowicie.
    Co do zoo z pingwinami, to są w Pradze. W ogóle tamto zoo jest warte odwiedzenia.
    Poza tym na Teneryfie w Loro Parque też jest ogromny budynek, w którym jest wiele gatunków pingwinów.

    • autor
      Marcin Koczorowski
      Lip 7, 2019 Odpowiedz

      Na mnie dworzec także zrobił ogromne wrażenie… to fakt, jest niesamowity.
      Co do pingwinów to nie wiedziałem, że można je spotkać także w innych europejskich destynacjach. Ania, dzięki za informacje 😉

  2. autor
    Maciej
    Lip 14, 2019 Odpowiedz

    Z tego co pamiętam to w Gdańskim zoo też są pingwiny

    • autor
      Marcin Koczorowski
      Lip 16, 2019 Odpowiedz

      Sprawdziłem… faktycznie są. Chyba za bardzo “doceniłem” te zwierzaczki, które mimo wszystko bardzo mi się podobają 😉

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close