Polacy z Driel

Jest w Holandii takie niewielkie miasteczko, gdzie każdy z jego mieszkańców wie doskonale, jak wygląda polska flaga i co roku na znak wdzięczności wywiesza ją w swoim oknie. Każdy z mieszkańców Driel orientuje się, kim był Generał Sosabowski i jak bardzo zasłużył się na rzecz lokalnej społeczności we wrześniu 1944 roku. Chcąc poznać to miasteczko, jego mieszkańców oraz jego historię związaną z polskimi żołnierzami postanowiłem, że piękne wrześniowe południe spędzę właśnie w Driel.

Wizyta w Driel

Na wizytę w Driel czekałem z niecierpliwością od kilku miesięcy. W końcu przyszedł wrzesień, a ja wreszcie mogłem zrealizować moje podróżnicze plany. Już sam początek pobytu mocno chwycił mnie za serce. Spora ilość polskich flag wywieszonych w oknach holenderskich domów napełniała mnie dumą i wzruszeniem. Spacerem, podczas którego mijałem licznych mieszkańców, jak i wizytujących tego dnia w Driel, udałem się wałami w stronę Arnhem. Maszerowałem do miejsca, gdzie w nocy 21 września 1944 roku doszło do desantu polskiej 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej.

Obchody 75 rocznicy Operacji Market Garden w Driel

To właśnie tutaj miałem okazję być jednym z wielu świadków organizowanych corocznie skoków spadochronowych. Po efektownym pokazie udałem się w stronę rzeki, gdzie z okazji 75 rocznicy obchodów Operacji Market Garden przygotowano inscenizację przeprawy polskich żołnierzy przez rzekę. Zanim przez kukurydziane pole dotarłem do tego historycznego miejsca, wraz z innymi uczestnikami tego wydarzenia mogłem zgłębić swoją historyczną wiedzę na temat Polaków, którzy zasłużyli się na rzecz Holandii. Bardzo realistycznie wyglądający pokaz mógł się podobać setką tutaj zgromadzonych. Oprócz Holendrów i co cieszy, licznej grupy Polaków w tłumie dało się usłyszeć także język angielski. Zapewne wśród licznie zgromadzonych tego dnia w Driel byli obecni także przedstawiciele innych narodowości.

Centrum informacji turystycznej – De Polen Van Driel

Przyznam szczerze, że po całej „inscenizacji” miałem ciągle mało doznań. Nie chciałem wyjeżdżać z Driel. Czułem jakąś dziwną więź z tym miejscem. Udałem się więc w stronę informacji turystycznej o jakże pięknej nazwie De Polen Van Driel znajdującej się w centrum miasteczka. To właśnie tutaj odbywają się coroczne uroczyste obchody upamiętniające dzielnych Polaków. W tym roku swoją wizytą zaszczycił, chociażby książę Walii – Karol.

Wizyta przy grobie Cory Baltussen

W kościele pokazanych było kilka eksponatów oraz informacje dotyczące Operacji Market Garden. Ja odwiedziłem także sąsiadujący cmentarz, na którym to pochowana jest Cora Baltussen, a tak właściwie Cornelia Wilhelmina Maria Baltussen. W czasie wojny udzieliła ona Polakom cennych informacji, a także zaopiekowała się rannymi. To także ona przez całe swoje późniejsze życie walczyła o przywrócenie dobrego imienia Generałowi Sosabowskiemu oraz 1 SBS. Nie mogłem przejść obojętnie obok pomnika tak wspaniałej i uczynnej osoby, o której Polacy pamiętają po dziś dzień.

Ślady Generała Sosabowskiego w Driel

Zwieńczeniem mojego pobytu w Driel była wizyta pod pomnikami upamiętniającymi Sosabowskiego oraz Operację Market Garden. Monument naszego wielkiego dowódcy został postawiony dopiero w 2006 za sprawą Brytyjczyków. Weterani czuli ogromny respekt do zniesławionego i obarczonego winą klęski Polaka. Wymowny napis znajdujący się na odwrocie posągu mówi sam przez siebie, jak ogromnym szacunkiem darzyli go naoczni świadkowie, brytyjscy towarzysze broni. Podczas spaceru po Driel miałem jeszcze okazję przechodzić obok knajpki znajdującej się przy Sosabowskiplein. To tylko świadczy jak duże znaczenie dla miasteczka ma historia związana z naszymi rodakami. Ponadto znów mogłem poczuć dumę za sprawą licznie wywieszonych polskich flag.

Kiedy najlepiej przyjechać do Driel?

Driel warto odwiedzić, będąc przejazdem w okolicy Arnhem. To nie zajmie Wam sporo czasu, a myślę, że przyniesie tak wiele radości. Chcąc jednak poczuć atmosferę dawnych lat, najlepiej jest zjawić się tutaj pod koniec września podczas obchodów rocznicy Operacji Market Garden. Wtedy to miejsce nabiera jeszcze większego uroku i oferuje niezapomniane przeżycia. Swoją wizytę możecie połączyć z odwiedzeniem pobliskiego Airborne Museum w Oosterbeek, a także Oosterbeek War Cemetery, na którym to spoczywa 79 polskich żołnierzy.

Polski emigrant, dociekliwy podróżnik, obsesyjny fotograf, raczkujący bloger. Podróże są dla niego zarówno formą asymilacji z wysiedleńczą rzeczywistością, jak i samorealizacją wrodzonej pasji. Poprzez bloga chce podzielić się zdobytą wiedzą oraz ciekawymi zdjęciami. Życzliwy i uczynny, choć potrafi być sceptyczny i niekonwencjonalny, przez co lubi wzbudzać kontrowersje.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close