Neusiedler See – fenomen na skalę światową

Nie jego powierzchnia, która wynosi około 157 km2, dając mu tytuł największego jeziora Austrii, lecz fakt, że w najgłębszym miejscu ma ono zaledwie… 2 metry głębokości powinno zrobić na Was wrażenie. Niektóre źródła wspominają nawet o 1,5 metra głębokości. Idealne wręcz miejsce do nauki pływania, co?. W 2001 roku Neusiedler See zostało wpisane do światowej listy dziedzictwa UNESCO. Miejsce to idealnie nadaje się do uprawiania różnego rodzaju sportów wodnych. Zimą zamarza często po samo dno, dlatego idealnie przypasuje również mroźnym zwolennikom. To właśnie jedne z wielu atutów Neusiedler See, na którym miałem okazję popływać podczas mojej wizyty w Austrii.

Ogólne informacje na temat Neusiedler See

Polska nazwa zbiornika to Jezioro Nezyderskie, chociaż zdecydowanie bardziej jestem (zwolennikiem) „oryginalnego” nazewnictwa. Jezioro jest pozostałością lodowca dunajskiego, a obecnie zasilane jest przez wody opadowe oraz niewielką rzeczkę Wulka. Trzy czwarte jego powierzchni położone są na granicy Austrii. Pozostała część należy już do Węgier. Poludniowa część jeziora oraz przyległe obszary Seewinkel i Hanság są chronione przez parki narodowe. Austriacki Nationalpark Neusiedler See – Seewinkel oraz węgierski Ferto-Hanság Nemzeti Park.

Którą część Jeziora Nezyderskiego wybrać?

Ja akurat miałem okazje podziwiać Neusiedler See od jego północnej, typowo turystycznej części. Byliśmy w miejscowości Neusiedl Stad am See. Najlepszą opcją zapoznania się z tym miejscem jest w moim odczuciu wypożyczenie roweru wodnego albo też łódki z silnikiem motorowym, która pozwoli wypłynąć nam nieco w głąb zbiornika. Oczywiście taki pomysł austriackich gospodarzy spotkał się z moją ogromną aprobatą. Początkowe zniesmaczenie spowodowane jakością wody zostało bardzo szybko sprostowane. Mętny kolor jest wynikiem unoszącego się z płytkiego dna szlamu, a nie jak początkowo przypuszczałem sporego zanieczyszczenia. Woda ma bardzo wysoką jakość, dlatego bez obaw o zdrowie śmiało możecie się tam wykąpać.

Spokojna przejażdżka i wypoczynek na łódce został przerwany, kiedy to dopłynęliśmy w okolice trzcin. Poziom wody był tam tak niski, że „wiatrak” silnika burząc wodę, powodował jej znaczne mętnienie. W głowie miałem już słowa kobiety odcumowującej nas od brzegu, że w razie potrzeby można zadzwonić po pomoc… Na wyłączonym silniku dryfowaliśmy z płycizny, by ostatecznie ruszyć w kierunku głębszego środka jeziora.

Godzinne pływanie w pełnym kwietniowym słońcu, a także bryza od wody sprawiły, że dość szybko dopadł nas głód. Nie wiem, czy też spotkaliście się z jakże trafnym określeniem – „Woda wyciąga”?. Ciekawy lokal Mole West znajdujący się w ośrodku spełnił nasze oczekiwania. Po zimnych, orzeźwiających trunkach oraz słodkich deserach bardzo szybko nie pozostało nawet śladu. W okolicy restauracji znajduje się także niewielka plaża. Jeśli lubicie puszczać kaczki na wodzie, to idealnie się tutaj odnajdziecie.

Jak zaplanować wizytę w Neusiedler See?

Wizytę w tym miejscu warto połączyć, ze zwiedzaniem węgierskiego Sopronu, jak też uczyniłem. Możecie także pojawić się tutaj w ramach Waszej wizyty w Wiedniu. Neusiedler See będzie idealną odskocznią do odreagowania pobytu w gęsto zaludnionej stolicy Austrii.

Polski emigrant, dociekliwy podróżnik, obsesyjny fotograf, raczkujący bloger. Podróże są dla niego zarówno formą asymilacji z wysiedleńczą rzeczywistością, jak i samorealizacją wrodzonej pasji. Poprzez bloga chce podzielić się zdobytą wiedzą oraz ciekawymi zdjęciami. Życzliwy i uczynny, choć potrafi być sceptyczny i niekonwencjonalny, przez co lubi wzbudzać kontrowersje.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close