Dlaczego warto podróżować na emigracji?

Możliwość szybkiego zarobku i zmiana standardu życia jest najczęstszą przyczyną podjęcia pozytywnej decyzji. Na wychodźstwie finansowe możliwości, o których w Polsce mogliśmy nierzadko tylko pomarzyć, stają się faktem. Niestety pieniądze zaślepiają nasze życiowe potrzeby, przez co często stajemy się niewolnikami pracy, totalnie zapominając o swoich życiowych potrzebach. Priorytetem jest praca w ciągu tygodnia, po której w weekend bunkrujemy się przed pozornie bezpiecznym ekranem telewizora, srogo wystraszeni otaczającej nas nowej rzeczywistości. Tak mijają nam kolejne lata w niekończącej się finansowej gonitwie. Po jakimś czasie zaczyna do nas docierać, że wcale nie czujemy się tutaj szczęśliwi. Bez obaw, emigracja wcale nie musi być bolesna. Wystarczy złapać pomocną dłoń i uwierzyć, że emigracyjne podróżowanie jest rozwiązaniem Waszego problemu. Nie wierzycie?

1. Tania baza noclegowa

Pod pojęciem bazy noclegowej kryje się oczywiście nasze lokum, gdzie na co dzień mieszkamy. Żyjemy w innym kraju, a co za tym idzie, nasze otoczenie jest dla nas zupełnie nowe i ciekawe do odkrycia. Dzięki nowemu miejscu zamieszkania nasze możliwości na weekendowe wyprawy są naprawdę ogromne. Wystarczy rzut oka na mapę, aby w niespełna godzinę być już w całkowicie nieznanym dotychczas nam miejscu.

2. Darmowa nauka języka

Poligloci chcący szybko przyswoić kolejny język wyjeżdżają do innego kraju na kosztowne kursy. My emigranci mamy tę możliwość na wyciągnięcie ręki i to w dodatku bez ponoszenia kosztów. Każdy lingwista potwierdzi, że nie ma bardziej sprawdzonego sposobu, niż pobyt i obcowanie w danym kraju z obcym językiem. Będąc zdani tylko na siebie, szybko zapomnimy o błędach gramatycznych i uwierzymy w nasze umiejętności. To cudowne uczucie, kiedy podczas wycieczki pełen strachu o brak zrozumienia otrzymujesz odpowiedź na zadane przez Ciebie pytanie. To bardzo mocno motywuje do działania i daje przeogromną radość.

3. Radość dziecka

Dzieci czerpią przykład z rodziców poprzez naśladownictwo. Będąc encyklopedycznym domatorem, nie wpoimy dziecku postawy obieżyświata. Niech nikogo później nie dziwi fakt, że jego pociecha do pełni szczęścia potrzebuje tylko Wi-Fi i telefonu komórkowego. Dzieci kochają czas spędzany z rodzicami na pełnej doznań zabawie. Regularne wizyty na tym samym placu zabaw znudzą im się równie szybko, jak dopiero co kupiona przez mamę elegancka torebka. Bezcennych wspomnień w rodzinnym gronie nie zastąpi im nawet super nowoczesna zabawka. To oczywiste, że każdemu z rodziców zależy na dobru dzieci. Pytanie tylko, czy rodzice przykładają rękę, aby były one z nimi jeszcze bardziej szczęśliwe?

4. Nowe doznania kulinarne

Chcąc czuć się dobrze na emigracji, można trafić do serca przez żołądek. Najlepiej wybierzcie się do restauracji, aby oddać się nowym doznaniom smakowym lokalnej kuchni. Moja domowa kuchnia ogranicza typowe dania polskie do minimum, bo uwielbiam eksperymentować i wprowadzać zapożyczenia z innych krajów. Delektuje się nowymi przyprawami, a także nieznanymi dotychczas składnikami. O pozytywnej sile słodkich przysmaków podawanych w zestawie z poranną kawą już nawet nie wspominam.

5. Poznawanie kultury oraz tradycji

Stając się nową częścią społeczeństwa, warto znać kulturę, tradycję, czy chociażby mentalność ludzi. Nasze polskie żarty nie koniecznie spotkają się z aprobatą obcokrajowców, którzy mogą mieć zupełnie inne poczucie humoru.
Przedstawię Wam to na naszym rodzimym gruncie. Zagraniczna turystka przechadza się w chłodny poniedziałkowy poranek po jednej z ulic polskiego miasta. Nagle zostaje „poczęstowana” pięciolitrowym wiaderkiem zimnej wody przez uradowanego młokosa w ramach naszego śmigusa-dyngusa. Dla nas to oczywiście polska tradycja. Niestety dla niej, osoby nieznającej tego zwyczaju, jest to nic innego jak objaw chamstwa i prostactwa. Nie uważacie, że warto poznać kulturę i tradycje, zanim ktoś wyprzedzi Was z żartem pokroju śmigusa-dyngusa?

6. Nabieranie tolerancji oraz wyrozumiałości

Podróżując po świecie, zaczyna docierać do nas, że nasz punkt widzenia może być zupełnie niezrozumiały. To właśnie podróże sprawiają, że stajemy się bardziej tolerancyjni i wyrozumiali. Zaczynamy obcować z tym, co było dla nas dotychczas nieznane, czy też niezrozumiałe. Nie mówię, że trzeba być zwolennikiem wszystkiego, ale jako znaczna mniejszość, warto mieć to na uwadze. W zachowaniu innych można także doszukać się wielu ciekawych wartości, które mogą okazać się godne wprowadzenia do naszego życia.

7. Nowe znajomości

Pasja łączy ludzi i łamie stereotypy, dzięki czemu moje turystyczne hobby spotkało się z ogromną aprobatą kolegów z pracy. Wiedza na temat ich kraju oraz tradycji wpłynęła pozytywnie na nasze relacje do tego stopnia, że nierzadko wskazują mi oni ciekawe atrakcje turystyczne. O przemiłym obdarowywaniu lokalnymi przysmakami, już nawet nie wspominam. Jestem ciekaw, jak to jest w Waszym przypadku?
Turystyczna pasja to także możliwość zawierania nowych znajomości w gronie rodaków i okazja do wspólnych wyjazdów w towarzystwie bratnich dusz.

8. Odkrywanie siebie

Brzmi to dość banalnie, ale warto się nad tym nieco dłużej zastanowić. Moje wycieczki planuję całkowicie sam, dzięki czemu nauczyłem się dobrej organizacji. Obecność w nowym otoczeniu, czy też w nieprzewidywanej sytuacji zmusza nas do impulsywnego działania. Podczas podróży jesteśmy zdani sami na siebie, przez co kształtujemy charakter i przekonujemy się, jacy tak naprawdę jesteśmy.

9. Ucieczka od codzienności

Nieprzyjemna rutyna i monotonia życia codziennego dopada chyba każdego. Wiecie, co jest najlepsze na podładowanie baterii? Oczywiście wakacje. Urlop od pracy to nierzadko okres, na który czekamy prawie przez cały rok. Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego nie staracie się wprowadzić go do Waszego życia nieco częściej? Jednodniowe, weekendowe, a już tym bardziej kilkudniowe wojaże podczas przypadających świąt resetują mnie najbardziej. Może i Wy powinniście tego spróbować?. Uwielbiam odciąć się nieco od rzeczywistości, zapomnieć o problemach życia codziennego i w pełni oddać się radosnej przygodzie.

10. Docenianie Polski

Nie wiem dlaczego, ale my Polacy cenimy zawsze wszystko, co obce. Nasz zachwyt innymi krajami wynika zazwyczaj z zasłyszanych wiadomości, które po konfrontacji z rzeczywistością nie rzadko całkowicie mijają się z prawdą. Wtedy nabieramy nieco pokory i zaczynamy doceniać ukochaną Polskę, w której wcale nie jest tak źle, jak nierzadko narzekamy. To właśnie dzięki emigracji zrozumiałem, że z pozoru doskonałe kraje mają też swoje mankamenty. Pobyt na obczyźnie sprawił, że doceniłem także rzeczy, których dotychczas w Polsce nie dostrzegałem, bo wydawały mi się być pewnego rodzaju normą.

Polski wysiedleniec, dociekliwy podróżnik, obsesyjny fotograf, raczkujący bloger. Podróże są dla niego zarówno formą asymilacji z emigracyjną rzeczywistością, jak i samorealizacją wrodzonej pasji. Poprzez bloga chce podzielić się zdobytą wiedzą oraz wnikliwymi spostrzeżeniami. Życzliwy i uczynny, choć potrafi być sceptyczny i niekonwencjonalny, przez co lubi wzbudzać kontrowersje.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *