Dlaczego polska Breda?

Breda to bezapelacyjnie najbardziej polskie miasto w Holandii. Chcąc szukać genezy tego stwierdzenia, będziecie musieli cofnąć się do roku 1944, kiedy to 29 października 1 Dywizja Pancerna pod dowództwem Generała Stanisława Maczka wyzwoliła z niemieckiej okupacji miasto Brabancji Północnej. Polscy żołnierze spędzali tu także zimę 1944-1945 strzegąc miasta. To właśnie dzięki temu pomiędzy naszymi rodakami a mieszkańcami Bredy zawiązały się przyjaźnie oraz miłości. Tutaj z okien domów i wystaw sklepowych po zakończeniu wojny nie znikały napisy w języku polskim „Dziękujemy Wam Polacy”, a dzieci uczyły się w szkole Mazurka Dąbrowskiego, by oddać cześć wyzwolicielom. Pomimo walk w terenie zabudowanym uniknięto ofiar cywilnych oraz poważnych zniszczeń w mieście. Ponadto nasz wielki dowódca oraz strateg, chcąc uchronić piękno miasta, zakazał inwazji armat oraz ataków z powietrza. Będąc pod wrażeniem pięknej historii, postanowiłem poszukać polskich akcentów w Bredzie, a także przekonać się na własne oczy o uroku tego miejsca. Planując swoją wyprawę, nie mogłem oczywiście wybrać innego terminu jak ten przypadającą na rocznicę wyzwolenia brabandzkiego miasta.

Grote Kerk

Swoją wycieczkę rozpocząłem od wizyty u znajomych, którzy są mieszkańcami Bredy. Pomimo przygotowanego jak zawsze planu zwiedzania mogłem w pełni oddać się podziwianiu piękna miasta oraz ukochanemu fotografowaniu. Miło jest mieć przy sobie kogoś, kto dobrze zna teren i pełni rolę wartościowego przewodnika. Przed godziną 15 ruszyliśmy spacerem w kierunku centrum Bredy, a dokładniej jej najważniejszego zabytku – Grote Kerk. Wysiłek jego konstruktorów, który trwał od 1410 roku, przez prawie 150 lat nie poszedł na marne. Obiekt sakralny stylu brabanckiego był także przez wiele lat odrestaurowywany i nie bez powodu uważany jest za najpiękniejszy kościół w całej Holandii. W kraju tulipanów trochę świątyń już widziałem, ale Grote Kerk zrobił na mnie naprawdę ogromne wrażenie. Niestety nie było mi dane wejść na prawie 100-metrową wieżę, która bryluje nad miastem Breda i pozwala na obserwację okolicy. Jak mówi stare polskie porzekadło – „Co się odwlecze to nie uciecze”. Już wtedy wiedziałem, że jest to moja pierwsza, ale na pewno nie ostatnia wizyta w tym miejscu.

Breda - Grote Kerk

Breda - Grote Kerk

Oude Stadhuis

Vis a vis kościoła miałem okazję widzieć kolejny historyczny obiekt — Stary Ratusz. Będąc szczerym, to skromne stwierdzenie schludny przykład holenderskiej architektury z XVIII wieku powinien być chyba wystarczający. Efektownie prezentują się natomiast lwy nawiązujące do Bredy oraz Brabancji znajdujące się na schodach prowadzących do budynku. To właśnie z tego miejsca idealnie można było obserwować polską defiladę, która wmaszerowała do centrum miasta. Polscy żołnierze wzbudzili niemałe poruszenie przechodniów oraz przebywających w kawiarenkach ludzi.

Breda - rynek

Begijnhof

Po wysłuchaniu występu polskiej orkiestry wojskowej z Żagania udaliśmy się spacerem w kierunku Parku Valkenberg. To właśnie tutaj, w połowie drogi trafiliśmy na Beginaż znajdujący się przy Catharinastraat. Pomimo tego, że położony jest on w samym centrum tętniącego życiem miasta, miejsce jest oazą ciszy oraz spokoju. W XII w. należał do katolickich kobiet, które prowadziły życie refleksji i modlitwy w czystości. To właśnie tutaj w jednym z okien dostrzegłem jakże piękny akcent, który możecie podziwiać na zdjęciu. Jak widać, pomimo upływu dziesiątek lat, Breda wciąż pamięta bohaterskich Polaków.

Begijnhof - breda

Begijnhof - breda - okno

Park Valkenberg

Park znajduje się w ścisłym centrum miasta. Największą atrakcją tego miejsca jest pomnik Barony Monument, nazywany także Nassau-Baronie Monument. Jest to dzieło holenderskiego architekta Pierre Cuypersa, którego możecie kojarzyć za sprawą wycieczki po Roermond. Oprócz wspomnianego już pomnika moją uwagę przykuł także obiekt na tle pomarańczowej kopuły, czyli T-House. Można tam kupić „szybkie” jedzenie, a następnie rozkoszować się pięknem przyrody, chociaż jesienna aura nie do końca do tego zachęca. Specyficzną atrakcją tego miejsca są spacerujące po parku… koguty.

Park Valkenberg - Breda

Park Valkenberg - Breda

Park Valkenberg - Breda

Zamek Breda

Podczas wędrówki po parku Valkenberg pomiędzy konarami drzew dostrzegłem flagi w polskich oraz holenderskich barwach. Na ich tle znajdował się zamek pochodzący z XIV wieku. Od 1826 roku w obiekcie znajduje się Królewska Akademia Wojskowa, przez co jest on niestety niedostępny dla turystów. Raz do roku istnieje możliwość zobaczenia jego wnętrza wraz z przewodnikiem, ale dokładnie nie potrafię podać Wam daty. Zainteresowanych odsyłam do witryny VVV Breda. Obiekt od zewnątrz prezentuje się całkiem okazale i najlepiej jego go podziwiać od strony wspomnianego już wcześniej parku.

Zamek Breda

Wilhelminapark

Mając już „zaliczone” z pozoru najlepsze atrakcje miasta, postanowiliśmy udać się w dalszą podróż, aby poszukać akcentów typowo polskich. Idąc spokojnym spacerem, podziwialiśmy liczne bary oraz kawiarnie, a także inne obiekty architektoniczne. Po około 15 minutach byliśmy już na obrzeżach Wilhelminapark. To właśnie tutaj znajduje się kaplica Matki Boskiej Częstochowskiej, która została zbudowana w 1954 roku w podzięce za wyzwolenie miasta Breda. Po drugiej stronie parku, przy ulicy Generała Maczka znajdziecie niewielki, ale piękny pomnik przedstawiający kulę ziemską, a na niej polskiego orła, który zwycięża w walce orła niemieckiego. Na cokole monumentu jest także wyryty tekst w języku holenderskim: „W podzięce naszym polskim wyzwolicielom – 29 października 1944 r.”. Miejsce to ma nieprzypadkowe znaczenie, ponieważ to właśnie tutaj polskie oddziały stoczyły ciężki bój z ukrytymi w Wilhelminapark Niemcami. Kilkadziesiąt kroków dalej, po drugiej stronie alei znajduje się niemiecki czołg typu Panter. Jest to zdobycz wojenna, która na znak zwycięstwa została podarowana przez dywizję Polaków miastu Breda. Dlaczego nie polski, jak spekulowało wielu? Dla mnie jest to logiczne i zrozumiałe, ale może ktoś z Was ma wciąż wątpliwości i się z tym nie zgadza? Na koniec udaliśmy się jeszcze do tablicy pamiątkowej znajdującej się obok Stichting Cultuurbelangen Breda’s Museum przy ulicy Parade 12.

Wilhelminapark - pomnik

Wilhelminapark - czolg

Wilhelminapark - ulica Maczka - Breda

Parade 12 - Breda - pomnik

Polskie Cmentarze Honorowe

Zwieńczeniem wyprawy do Bredy była wizyta na jednym z dwóch Polskich Cmentarzy Honorowych. Ja odwiedziłem akurat ten przy Ettensebaan, gdzie zgodnie z ostatnim życzeniem, został pochowany generał broni Stanisław Maczek. Ponadto na cmentarzu spoczywa łącznie 162 polskich żołnierzy. Drugi miejsce wiecznego spoczynku znajduje się przy Vogelenzaglaan 13, gdzie znajdują się mogiły 80 polskich żołnierzy. Wspomnieć należy także o trzecim, który położony jest w sąsiednim Oosterhout przy Veerseweg 54.

Cmentarz - Breda

Cmentarz - Breda

Cmentarz - Breda - Maczek

Generaal Maczek Museum

Niestety obiekt, z którym wiązałem największe nadzieje – Generaal Maczek Museum jest niestety nieczynny. Jest to związane z budową nowej lokacji tego miejsca.

Apel do prawdziwych Polaków

Już teraz wiem, że regularnie planuję brać udział w obchodach wyzwolenia miasta, na których spokojnie mogło być znacznie więcej naszych rodaków. Myślę, że należałoby się nad tym poważnie zastanowić i rozpropagować tę uroczystość wśród jakże licznej Polonii. Bredę możecie oczywiście odwiedzać o każdej porze roku. Ja polecam Wam zawitać do tego miasta właśnie pod koniec października, by poczuć historię i pokazać nasze polskie patriotyczne wartości, na które tak często z dumą powołujemy się w Internecie. Zanim zaczniemy wytykać Holendrom brak szacunku do Polaków, najpierw sami uszanujmy tych, którzy jeszcze są wśród nas i na ten szacunek stanowczo zasługują. Mam nadzieję, że zobaczymy się w Bredzie już za rok podczas okrągłej 75 rocznicy tych historycznych wydarzeń.

Polski wysiedleniec, dociekliwy podróżnik, obsesyjny fotograf, raczkujący bloger. Podróże są dla niego zarówno formą asymilacji z emigracyjną rzeczywistością, jak i samorealizacją wrodzonej pasji. Poprzez bloga chce podzielić się zdobytą wiedzą oraz wnikliwymi spostrzeżeniami. Życzliwy i uczynny, choć potrafi być sceptyczny i niekonwencjonalny, przez co lubi wzbudzać kontrowersje.

Komentarze

  1. autor
    nasza-holandia.blogspot.com
    Paź 31, 2018 Odpowiedz

    Witaj, dzięki za komentarz na moim blogu, widzę że Holandia też nie jest Ci obca, fotografie robią wrażenie, pozdrawiam

  2. autor
    Marta
    Lis 2, 2018 Odpowiedz

    Wiedziałam, że Polacy są zasłuzeni na całym świecie, ale nie znałam tak dokladnie historii wojsk polskich w Holandii

  3. autor
    Zaczytana na zabój
    Lis 2, 2018 Odpowiedz

    Cudowne zdjęcia! Doceniam tą fotorelację!

  4. autor
    Anna
    Lis 2, 2018 Odpowiedz

    Człowiek uczy się całe życie, ja akurat dzisiaj o Bredzie. Wspaniale wiedzieć, że jest tak bardzo „moim” miastem – w dodatku zachwyca architekturą.

  5. autor
    TravelandFamily
    Lis 3, 2018 Odpowiedz

    Bardzo ciekawe miasteczko. Nie miałam pojęcia o wpływach polskich w Holandii. Bardzo ciekawa lekcja historii 🙂

    • autor
      Marcin Koczorowski
      Lis 5, 2018 Odpowiedz

      Myślę, że nie jesteś jedyną osobą, która o tym nie widziała. Niestety, ale jeśli samemu się o to nie zabiega, to w szkole ciężko jest się o tym dowiedzieć. Zapewne wiesz sporo o starożytnym Rzymie oraz Grecji, co zrobić, taki mamy chory program nauczania w Polsce. Zamiast doceniać to, co nasze, uczymy się obcych cywilizacji. Dziwimy się potem, że cudze chwalimy, a swego nie znamy…

  6. autor
    Ja Zwykła Matkaa Klaudia
    Lis 3, 2018 Odpowiedz

    Byłam w Holandii. Jestem zachwycona tym krajem. Nie spotkałam się ze złym traktowaniem Polaków. Moja przyjaciółka mieszka w Alphen nad Renem, cudowne miejsce. W Bredzie nie byłam może kiedyś uda nam się tam dotrzeć, bo widzę że warto.

    • autor
      Marcin Koczorowski
      Lis 5, 2018 Odpowiedz

      Co do złego traktowania, to chodzi raczej o narzekanie polskiej emigracji, która nierzadko ma problem z lokalnymi mieszkańcami krainy tulipanów. To jest temat na dłużą debatę, dlatego nie chcę zbytnio się na ten temat rozpisywać. Co do Bredy to serdecznie polecam!

  7. autor
    Borys
    Lis 11, 2018 Odpowiedz

    mieszkam w Bredzie od 3 lat, bardzo dobrze się tu czuję, miło jest wiedzieć że Holendrzy wciąż pamiętają komu zawdzięczają swoją wolność.
    Super artykuł

  8. autor
    AsiabyMatejko
    Lis 14, 2018 Odpowiedz

    Bardzo ciekawa relacja. Nie wiedziałam o tym miejscu! Fajnie jest odkryć coś nowego – dzieki! 😉 Pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://www.jmatejko.com

    • autor
      Marcin Koczorowski
      Lis 15, 2018 Odpowiedz

      Nie jesteś pierwszą, ani też ostatnią osobą, która nie widziała o Bredzie.
      Będąc szczerym, to sam się o tym miejscu nie tak dawno dowiedziałem. To tylko utwierdziło mnie w twierdzeniu, jak nasz polski system edukacji jest tak kulawy, bo jakoś nie kojarzę nic z historii.
      Co do Twojej strony, to oczywiście zapoznam się z jej treścią. Wiem, ile pracy kosztuje prowadzenie witryny, dlatego cenię twórców blogosfery 😉

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *