aPierwszy dzień świąt spędziłem oczywiście na turystycznym szlaku wraz z moimi polskimi gośćmi. Ruch na ulicach Amersfoort był praktycznie zerowy. Dzięki temu w bardzo spokojnej atmosferze mogłem oddać się podróżniczej pasji. Już kiedyś, podczas wizyty w pobliskim Utrechcie planowałem się tutaj pojawić. Wtedy niestety zdecydowanie zabrakło mi czasu. Moją uwagę zwróciły efektowne zdjęcia...