Bratysława, dlaczego warto ją odwiedzić?

Szukając w Internecie informacji na temat Bratysławy, wielokrotnie trafiałem na niezbyt urzekające opinie na temat tego słowackiego miasta. Wielu polskich podróżników traktuje je jako nagrodę pocieszenia, żeby nie powiedzieć zbyt drastycznie, niechciany obowiązek. Bratysława swoją niesławą wzbudziła we mnie ciekawość do tego stopnia, że postanowiłem odwiedzić ją kosztem obecności w rozsławionym Wiedniu. Jak myślicie, czy stolica naszych południowych sąsiadów jest tak bardzo nieciekawa, że odwiedzają ją tylko zbłąkani turyści?

Dlaczego warto pojechać do Bratysławy?

  1. Myślę, że ważnym argumentem przemawiającym za odwiedzeniem tej młodziutkiej europejskiej stolicy jest, chociażby fakt, że daje ona możliwość zorganizowania łączonego tripu z Wiedniem.
  2. Bratysława to spokojne i niewielkie (jak na europejską stolicę) miasto, liczące sobie nieco ponad 400.000 mieszkańców. Dla prostego porównania populacja Warszawy jest aż czterokrotnie wyższa. Też uważacie, że małe jest piękne? Możliwość spokojnego spaceru trasą koronacyjną pozwala na zobaczenie wszystkich najciekawszych atrakcji miasta w jeden dzień. Po mieście możecie poruszać się komunikacją miejską, chociaż Wam to odradzam. Chodząc pieszo, znacznie bardziej nacieszycie oko, a na dodatek podczas zwiedzania nie zaskoczą Was ogromne kolejki turystów, czy też przeludnione lokale.
  3. Jeśli macie problemy z językami obcymi to bez większego problemu poradzicie sobie tutaj w naszym ojczystym. Gwarantuję Wam, że będziecie mieli niemały ubaw podczas dialogu ze Słowakami, ponieważ ich język brzmi nierzadko bardzo zabawnie.
  4. W Bratysławie waszego portfela nie zaskoczy także rachunek, jaki przyjdzie Wam zapłacić za obiad, czy atrakcje turystyczne. Ceny są tutaj porównywalne z polskimi i zdecydowanie niższe niż chociażby w pobliskim Wiedniu.
  5. Bratysława to jedyna stolica na Świecie, która graniczy jednocześnie z dwoma państwami. Od zachodu z Austrią, a od południa z Węgrami. Niby błahostka, a jednak dodaje jej to nieco atrakcyjności.

Mam nadzieję, że moje argumenty przekonały Was już do odwiedzenia tego miasta. Jeśli jednak nadal tkwicie w niepewności, to proponuję Wam oddać się dalszej lekturze tego tekstu.

Jak dojechać z Wiednia do Bratysławy?

Odległość, jaka dzieli te dwa miasta to zaledwie godzina jazdy pociągiem. Dokładnie tyle samo zajmie Wam podróż autem, którym będziecie musieli pokonać niespełna 70-kilometrowy odcinek. Ciekawą alternatywą jest także możliwość przeprawy katamaranem. Podróż drogą wodną jest ponad dwukrotnie droższa niż wybrana przeze mnie przejażdżka kolejowa. Mimo wszystko zwolenników takiego podróżowania nie brakuje. Najtaniej wychodzi podobno transport autobusem, chociaż to wszystko zależy także od aktualnej oferty przewoźników.

10 rzeczy, które trzeba zobaczyć w Bratysławie

Bratislava hlavná stanica, czyli dworzec kolejowy. To właśnie tutaj rozpocząłem moją wycieczkę, dlatego kolejność wymienianych przeze mnie obiektów nie jest żadnym rankingiem atrakcyjności, a jedynie następstwem, w jakim przyszło mi odkrywać poszczególne miejsca.

1. Pałac Prezydencki

Będąc w mieście stołecznym, zawsze warto zobaczyć rezydencję głowy państwa, co też uczyniłem. Rozpocząłem od zaplecza, a dokładniej ogrodu francuskiego, w którym to swojego czasu drzewa zasadziło wielu znanych polityków z całego świata. Przedstawicielem Polski wówczas (2002 rok) był nasz prezydent Aleksander Kwaśniewski. Szczerze powiedziawszy, to miejsce nie zrobiło na mnie większego wrażenia. Prezidentský palác został wzniesiony w 1760 roku na placu Hodžovo námestie. Tuż obok niego znajduje się niewielka, ale efektowna fontanna.

2. Brama Michalska

Jedyna zachowana brama miejska w Bratysławie, która według historyków liczy sobie ponad 600 lat. Nazwa wywodzi się od znajdującego się niegdyś w pobliżu kościoła św. Michała. Waszą uwagę przykuje zapewne ośmioboczna wieża w czterema zegarami wznosząca się na wysokość 51 metrów. Na samym jej wierzchołku znajduje się XVIII wieczna rzeźba Michała Archanioła. Patrząc uważnie pod nogi, dostrzeżecie też złoty „kompas”, który pokazuje odległości dzielące Bratysławę od innych wielkich miast, w tym także polskiej Warszawy (530 km). W niedalekiej okolicy dostrzegłem także wymowny szyld „u Kata”. Obok niego znajdowała się także informacje o klubie ze striptizem. Jak sami widzicie, w Bratysławie da się stracić głowę.

3. Katedra św. Marcina

Duże wrażenie zrobiła na mnie droga prowadząca do katedry. Idąc wąskimi uliczkami w stronę szlaku koronacyjnego, miałem okazję „podziwiać” zdewastowane budynki, które dały mi nieco inny obraz Bratysławy. Nie obyło się także bez bardziej pozytywnych akcentów w postaci wieży kościoła klarysek, a także efektowną sztukę zdobiącą czerwone drzwi, która nawiązywała do misjonarki Siostry Veroniki Terezi Rackovej.
Katedra powstała pod koniec XIII wieku. Odbywały się w niej koronacje królów Królestwa Węgier, w tym także koronacja cesarzowej Marii Teresy. O ile sam obiekt ma bardzo duże znaczenie historyczne, tak jego wizualne walory nie są zbyt powalające. Mimo wszystko polecam Wam zajrzeć do środka, chociażby po to, aby zobaczyć gotycką chrzcielnicę z 1402 roku.

4. Zamek

Symbol miasta, czyli Bratislavský hrad. Został on wybudowany już w IX w., gdy na terenach dzisiejszej Słowacji władali jeszcze Węgrzy. W 1811 roku zamek uległ częściowemu zniszczeniu, a wszystko to za sprawą przypadkowego podpalenia przez wojska Napoleona. Obecnie w niektórych pomieszczeniach zamku mieszczą się ekspozycje Słowackiego Muzeum Narodowego. Oczywiście, jeśli Was to interesuje, to jak najbardziej możecie zajrzeć do środka. Punkt widokowy u podnóży zamku daje możliwość podziwiania niesamowitej panoramy Bratysławy, a także dzielącego miasto Dunaju. To także z tego miejsca dostrzeżecie duży most oraz obiekt będący elementem wielu żartów, czyli bratysławskie UFO.

5. UFO

431-metrowy Most Słowackiego Powstania Narodowego łączy dzielnicę mieszkalną Petržalka ze Starym Miastem. Swoją wyjątkowość zawdzięcza on spodkowi, w którym to mieści się prestiżowa restauracja. Wjazd na punkt widokowy jest oczywiście płatny, ale myślę, że równie ciekawe doznania wizualne zapewni Wam wspomniana powyżej wizyta w okolicy zamku.

6. Plac Pavola Országha Hviezdoslava

Jednym z najbardziej znanych placów w Bratysławie udałem się w kierunku centrum. Po drodze minąłem pomnik Hviezdoslava oraz budynek z flagami grupy wyszehradzkiej. Jakoś tak lekko się na sercu robi, kiedy w obcym kraju widzisz swoje narodowe barwy. W taki właśnie sposób tym głównym deptakiem miejskim dotarłem do obiektu o jakże wdzięcznej nazwie Slovensko Narodne Divadlo.

7. Słowacki Teatr Narodowy

Dla nas Polaków na pierwszy rzut oka jego słowacka nazwa (Slovenské národné divadlo) może okazać się bardzo zabawna. Obiekt ma jednak dla Słowaków bardzo ważne znaczenie kulturowe. Patrząc na niego z perspektywy turysty, także potrafi nacieszyć oko swoją jakże efektowną architekturą oraz licznymi rzeźbami, które tylko nadają dostojności temu obiektowi.

8. Pomnik Čumila oraz Pięknego Ignacego

W Bratysławie nie brakuje pomników, ale jeden z nich zasługuje na szczególną uwagę. Nie wiedzieć dlaczego, ale figura kanalarza obserwującego przechodniów ze studzienki spotyka się z ogromnym uznaniem turystów. Bardzo ciężko było mi uchwycić na zdjęciu samego jegomościa, ponieważ każdy chciał zrobić sobie z nim pamiątkową fotkę. Nieco mniejszym zainteresowaniem cieszyła się figura Pięknego Ignacego usytuowana na roku placu Hlavné námestie, który jest jednocześnie głównym rynkiem miejskim.

9. Stary Ratusz

Obiekt służył kiedyś jako więzienie, mennica, a także skład arsenału. Obecnie mieści się tutaj muzeum miejskie. Czy miejsce może zachwycić czymś szczególnym? Ciężko powiedzieć, wszystko zależy od tego, co kto lubi. Na szczególną uwagę zasługuje renesansowa fontanna Maksymiliana, która moim zdaniem powinna przypaść do gustu każdemu turyście.

10. Kościół św. Elżbiety

Ostatnia atrakcja podczas bratysławskiej wycieczki, która spotkała się z moim największym zaskoczeniem. Jeszcze nigdy nie spotkałem się z obiektem sakralnym w takich kolorach. Na dodatek błękitna barwa dominuje także we wnętrzu tego kościoła. W drodze to tego miejsca miałem jeszcze okazje podziwiać fascynujący street art. Efektowne prace zrobione z dużym rozmachem.

Bonus: Zamek Devin

Polscy turyści w swoich relacjach wspominają także o odwiedzeniu Zamku Devin, który znajduje się na obrzeżach Bratysławy. Mowa tutaj o 12-kilometrowej trasie dzielącej zamek ze ścisłym centrum słowackiej stolicy. Niestety, ale do tego miejsca akurat nie udało mi się dotrzeć, nad czym niestety bardzo ubolewam. Na podstawie obejrzanych w sieci zdjęć nie pozostaje mi nic innego, jak tylko polecić to interesujące miejsce.

Gdzie zjeść w Bratysławie?

Bratislavska Restauracia, to właśnie to miejsce podczas wyszukiwania w sieci przypadło mi do gustu najbardziej i było zwieńczeniem turystycznej przygody w Bratysławie. Co jest bardzo ważne, za rozsądne pieniądze możecie zamówić tutaj lokalne specjały. Pomimo faktu, że kuchnia słowacka jest mięsna i tłusta, ja mimo wszystko znalazłem dla siebie także coś wegetariańskiego. Smaczne jedzenie idealnie komponuje się z dobrym piwem. Zlatý Bažant wypity w klimatycznym lokalu, który był niegdyś kinem, smakował mi dużo bardziej niż zazwyczaj.

Po sytym jedzeniu udałem się w kierunku dworca kolejowego, który jest chyba największą zmorą miasta. Mówiąc dość delikatnie, to jego wygląd nie napawa optymizmem. Czym prędzej kupiłem bilet powrotny do Wiednia i po wspaniale spędzonym dniu w Bratysławie ruszyłem w drogę powrotną do austriackiej stolicy.

Polski emigrant, dociekliwy podróżnik, obsesyjny fotograf, raczkujący bloger. Podróże są dla niego zarówno formą asymilacji z wysiedleńczą rzeczywistością, jak i samorealizacją wrodzonej pasji. Poprzez bloga chce podzielić się zdobytą wiedzą oraz ciekawymi zdjęciami. Życzliwy i uczynny, choć potrafi być sceptyczny i niekonwencjonalny, przez co lubi wzbudzać kontrowersje.

Komentarze

  1. autor
    Arkadiusz
    Maj 19, 2019 Odpowiedz

    Ciekawy wpis, jednak kilka sprostowań i uwag musi się znaleźć, jeśli pozwolisz 😉 1. Choć „na papierze” ludność Bratysławy to 423 000 zameldowanych osób, ostatnie analizy pokazują liczbę 660 000 ludzi mieszkających, dalsze 130 000 dojeżdża codziennie za pracą. Bratysława z rozrośniętymi przedmieściami już dawno przestała być niewielkim miasteczkiem. Daje nam to ciekawy obraz – więcej niż jedna dziesiąta mieszkańców Słowacji mieszka w Bratysławie. 2. „Tuż obok niego znajduje się niewielka, ale efektowna fontanna.“ Trudno się zgodzić ze słowem niewielka, bo „fontanna pokoju“ (Fontána mieru) akurat należy do największych w Bratysławie. Co ciekawe, jej autorem jest zmarły w 2015 roku rzeźbiarz Tibor Bártfay, wielki przyjaciół Polaków. Również za sprawą faktu, że jego małżonką była bohaterka Powstania Warszawskiego, pani Danuta (z domu Janina Danuta Bajerowicz). Natomiast oficjalna, historyczna nazwa pałacu prezydenckiego (pelniącego od 2000 roku rolę oficjalnej siedziby urzędu przezydenta RS) to pałac Grasalkoviča 🙂 3.“ Na samym jej wierzchołku znajduje się XVIII wieczna rzeźba Michała Anioła“. No cóż, tu raczej chodzi o św. Michała Archanioła walczącego ze smokiem (szatanem), a nie o słynnego włoskiego artystę… 😛 4. Zakon Świętej Klary (Ordo Sanctae Clarae – OSC) zwany jest potocznie zakonem klarysek, nie klarysanek 😉 5. „Mimo wszystko polecam Wam zajrzeć do środka, chociażby po to, aby zobaczyć gotycką chrzcielnicę z 1402 roku“ – zgoda, jeden z niewielu zachowanych elementów gotyckiego wyposażenia zasługuje na uwagę (choć pokrywa pochodzi już z XIX wieku), ale warto tu głównie wspomnieć o stojącej obok imponującej rzeźbie św. Marcina na koniu, będącej kiedyś częścią barokowego ołtarza. 6. „Został on wybudowany już w IX w., gdy na terenach dzisiejszej Słowacji władali jeszcze Węgrzy.“ – IX wiek to jeszcze czas osadnictwa słowiańskiego, trudno też mówić o zamku na wzgórzu – raczej chodzi o pierwsze umocnienia i budynki gospodarcze. Zamek który widzimy, opiera się na późniejszych murach XIII-wiecznej, gotyckiej i rzeczywiście murowanej budowli. A sam zamek spłonął za sprawą żołnierzy austriackich, w czasie kiedy budowla pełniła funkcję koszar 😉 Żołnierze Napoleona – kolejne łobuzy – spalili zamek w pobliskim Devinie. 7. Faktycznie, będąc w Bratysławie nie wolno pominąć Devina – niesamowite, jedyna w swoim rodzaju część miasta i górujące nad nią ruiny. Mam nadzieję że będzie Ci dane jeszcze raz odwiedzić to miejsce 😉 8. „Obiekt będący elementem wielu żartów, czyli bratysławskie UFO“ – a jakie konkretnie żarty słyszałeś? Chętnie dowiem się od gościa, bo co ciekawe, do tej pory sam raczej nie znałem żadnego 🙂
    9. „Jakoś tak lekko się na sercu robi, kiedy w obcym kraju widzisz swój narodowy sztandar“ – wiem, o co chodzi, ale czy na pewno miałeś na myśli „sztandar“?? To raczej coś innego niż flaga. Ciekawostka: na tyłach budynku, w którym mieści się siedziba Funduszu Wyszehradzkiego, znajduje się polska ambasada, a zatem i kolejna polska flaga 😉 10. Nie „Slovensko Narodne Divadlo“ lecz „Slovenské národné divadlo“ – czyli Słowacki Teatr Narodowy 😉 11. „Nie wiedzieć dlaczego, ale figura kanalarza obserwującego przechodniów ze studzienki spotyka się z ogromnym uznaniem turystów“ – cóż, podobno pogłaskanie hełmu Čumila zapewnia ponowną wizytę w Bratysławie 😛 10. „(…)figura Pięknego Ignacego usytuowana na roku placu Hlavné námestie, który jest jednocześnie głównym rynkiem miejskim“ – co ciekawe „Piekny Ignaś“ (wg mnie lepsze tłumaczenie imienia) to autentyczna postać żyjąca kiedyś w mieście. Hlavné námestie to inaczej …Rynek, czyli plac główny 😉

    Tak czy inaczej, dzięki za podzielenie się relacją i fajnymi zdjęciami. Gdybyś kiedyś ponownie chciał wpaść w te okolice, daj znać 😉 W Bratysławie jest naprawdę więcej do zobaczenia, niż tylko kilka kilometrów kwadratowych zachowanej starówki z zamkiem 😉 Pozdrowienia!

    • autor
      Marcin Koczorowski
      Maj 19, 2019 Odpowiedz

      Arek, wielkie dzięki za czujność… widzę, że to nie mój wpis na temat Bratysławy powinien się tutaj pojawić.
      Masz sporą wiedzę na temat tego miasta… masz coś swojego, jaki blog? Szkoda, aby tak wielki potencjał się marnował 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close